Chcesz przeczytać w skrócie?
Podsumowanie AI
Kolejna mikrowyprawa nad jezioro i noc w ulubionym schronieniu, czyli bivi bagu.
Plan na ten weekend był prosty. Kilka kilometrów marszu, znalezienie miejscówki idealnej, gotowanie i pobudka o czwartej, żeby złapać wschód słońca.
Zadanie z pozoru niezbyt skomplikowane, ale podczas kluczowych przelotów zapomniałem nacisnąć na dronie przycisk REC. Cóż, jak widać wczesna pobudka dotyczyła jedynie ciała, nie umysłu. Zorientowałem się o tym dopiero w domu gdy przeglądałem ujęcia.
Film jest dość krótki. Od wielu lat niczego nie kręciłem, a jeszcze dłużej nie składałem nagrań w całość. Tym razem postawiłem na klimatyczną muzykę bez zbędnego komentarza. Wszystko jest jasne! W kolejnych filmach być może pojawią się dialogi, ale jeszcze nie mam tego do końca ułożonego w głowie.
Czym może zaskoczyć czerwcowa noc nad jeziorem? Rechotem żab. Właśnie na ten okres przypada ich sezon godowy, więc noc była wyjątkowo głośna. Co ciekawe, ten koncert okazał się całkiem niezłą melodią do snu.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Tymczasem usiądźcie nieprzesadnie wygodnie i zapraszam na 8 minut i 18 sekund leśnego przekazu.


Test komentarza