Renifer na skalistym płaskowyżu na szlaku Kungsleden.

Kungsleden #2 Viterskalsstugan Tärnasjöstugorna

Pierwszy pełny dzień marszu prowadził przez polodowcowe doliny Syterskalet. Po drodze czekały schron odpoczynkowy, stado reniferów i lodowata kąpiel, a po 26 kilometrach dotarłem do Tärnasjöstugorna.
Udostępnij

Chcesz przeczytać w skrócie?

Dzień: 2
Data: 13 sierpnia
Dystans dnia: 26 km
Łącznie: 37 z 440 km

Poranek za Viterskalsstugan

Drugiego dnia otworzyłem drzwi namiotu o 6:47. Przywitało mnie piękne poranne słońce, które szybko wysuszyło mokre od kondensacji ścianki namiotu.

Valentin właśnie wyruszał w drogę. Wtedy widziałem go po raz ostatni. Jak się później okazało, jego tempo było wyraźnie wyższe od mojego. Na odchodne narzekał na swój namiot Zpacks wykonany z DCF. Mówił, że nad ranem w środku było mokro.

Kilka pozostałych namiotów znajdujących się w zasięgu wzroku nadal było szczelnie zamkniętych. Nie ma się czemu dziwić. W outdoorze można przecież pospać nieco dłużej, nawet jeżeli do przejścia pozostaje ponad 400 kilometrów. Może ich właściciele właśnie kończyli szlak? Tego nigdy się nie dowiem.

Przez dolinę Syterskalet

Pogoda nadal dopisywała. Zjadłem szybkie śniadanie i o dziewiątej miałem już za sobą pierwsze kilometry. Szlak zachwycał mnie na każdym kroku. Otaczały mnie ogromne, otwarte przestrzenie oraz polodowcowe doliny o przekroju w kształcie litery U. Takiego krajobrazu niemal nie znałem. Po zboczach spływała świeża, lodowata woda, a wysoko w górach w połowie sierpnia wciąż zalegały płaty śniegu.

Wody wszędzie było pod dostatkiem. W plecaku niosłem awaryjny litr, a pod ręką miałem butelkę z filtrem Katadyn BeFree. Woda była lodowata.

Na osiemnastym kilometrze Kungsleden dotarłem do Syterskalets rastskydd, pierwszego schronu odpoczynkowego na mojej trasie. W środku znajdowały się telefon alarmowy, dwie drewniane prycze oraz żeliwna koza marki Jøtul. Wpisałem się do księgi gości opisanej jako Gästbok Vindskydd Syterskalet. Z tyłu budynku znalazłem jeszcze wychodek. Sprawdziłem, czy działa, po czym ruszyłem dalej.

Sam szlak był oznaczony wzorowo. Kamienie miejscami pomalowano na pomarańczowo, a na wypłaszczeniach stały wysokie tyczki zakończone czerwonym krzyżem. Szwedzi nazywają takie oznaczenia ledkryss. Wyznaczają one zimowy przebieg szlaku, który często różni się od wariantu letniego.

Miałem szczęście nie tylko do pogody. W okolicach Syterstugan zobaczyłem również stado reniferów. Zamieniłem tam kilka zdań z opiekunem chaty i ruszyłem dalej.

Lodowata kąpiel i Tärnasjöstugorna

Było wyjątkowo słonecznie i gorąco. W pewnym momencie dotarło do mnie, że nie posmarowałem się kremem z filtrem UV i wieczorem zapewne będę cierpiał. Gdy tylko zobaczyłem jezioro, postanowiłem wejść do wody. Była tak zimna, że mój zapał natychmiast osłabł. Ostatecznie udało mi się zanurzyć, chociaż wymagało to ode mnie rycerskiej odwagi. Orzeźwienie było fantastyczne.

O godzinie 20 dotarłem do Tärnasjöstugorna. Kupiłem tam kartę członkowską STF, a opiekun chaty, starszy Szwed i entuzjasta sprzętu UL, niemal od razu zaczął wypytywać mnie o wyposażenie Cumulusa.

Rozbiłem namiot niedaleko chaty, zjadłem spaghetti i przeczytałem kilka stron przewodnika. O 21 ponownie smacznie spałem.

Powiązane wpisy

Kungsleden #1 Hemavan Viterskalsstugan

Po trzech lotach, nerwowej przesiadce i poszukiwaniu kartusza gazowego wreszcie stanąłem na początku Kungsleden. Pierwsze 11 kilometrów zaprowadziło mnie do namiotu rozbitego w szerokiej dolinie…

Dlaczego śpię w lesie?

Kilkanaście razy w roku pakuję plecak i idę spać do lasu. Czasami przemierzam kilkadziesiąt kilometrów, innym razem nocuję niedaleko samochodu, ze stekiem, krzesełkiem i widokiem…
Komentarze
Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Newsletter UltraLas
Newsletter UltraLas
Newsletter UltraLas
Od czasu do czasu
Newsletter UltraLas
Nowe wpisy, leśne wiadomości i historie z terenu.
Klikając „Subskrybuj”, zapisujesz się do Newslettera UltraLas na zasadach opisanych w Regulaminie newslettera. Możesz zrezygnować w każdej chwili. Zobacz także Politykę prywatności.